Rak niedrobnokomórkowy płuca i czerniaki, to dwa modelowe nowotwory, na postawie których widzimy niesamowity postęp, jaki dokonał się w leczeniu nowotworów złośliwych.

Prof. dr hab. n. med. Dariusz M. Kowalski, Klinika Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej, Centrum Onkologii-Instytut w Warszawie, Prezes Polskiej Grupy Raka Płuca

Nie tylko chemioterapia

W ciągu ostatnich lat nastąpił ogromny przełom w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca (NDRP). Do niedawna, jedyną systemową metodą paliatywnego leczenia NDRP była klasyczna chemioterapia, która oprócz niszczenia chorych komórek negatywnie wpływa także na zdrowe komórki, powodując wiele nieprzyjemnych skutków ubocznych. W chwili obecnej mamy do dyspozycji dwie nowatorskie możliwości terapeutyczne. Pierwszą z nich jest terapia ukierunkowana molekularnie, dopasowująca leki do określonego zaburzenia molekularnego na podstawie badania genetycznego komórki nowotworowej. Terapia ta polega na wykorzystaniu przeciwciał monoklonalnych, inhibitorów kinazy chłoniaka anaplastycznego (TKI ALK), inhibitorów kinazy tyrozynowej EGFR (TKI EGFR). Drugą, innowacyjną możliwością terapeutyczną u pacjentów z rakiem niedrobnokomórkowym jest immunoterapia.

Leki immunokompetentne nie są klasycznymi lekami przeciwnowotworowymi działającymi na komórkę nowotworową. Są to leki, które odblokowują układ immunologiczny – dokładniej mówiąc, to przeciwciała monoklonalne skierowane przeciwko receptorowi programowanej śmierci komórki typu 1 (PD-1) lub jego ligandowi (PD-L1), których zablokowanie powoduje reaktywację układu immunologicznego człowieka, co oznacza, że układ immunologiczny zaczyna rozpoznawać komórki nowotworowe, których poprzednio nie rozpoznawał i sam efektywnie je niszczy.  Poza wysoką skutecznością, immunoterapia charakteryzuje się dobrym profilem bezpieczeństwa – w porównaniu z chemioterapią nie wywołuje działań niepożądanych, takich jak nudności, wymioty czy utrata owłosienia.

Leczenie 

Immunoterapia nie wymaga stałego pobytu pacjenta na oddziale szpitalnym; wprawdzie przeciwciała monoklonalne muszą być podawane dożylnie, ale odbywa się to w ramach tzw. jednodniowej procedury hospitalizacji. Chory zgłasza się do nas co 2 lub 3 tygodnie, po przejściu badań oraz analizie ich wyników zlecamy podanie leku, które trwa od 30 do 60 minut, po czym chory wraca do domu. W określonych interwałach czasowych sprawdzamy efektywność leczenia, czyli jego skuteczność i bezpieczeństwo stosowanego leku. Immunoterapię prowadzimy do progresji choroby i wyczerpania skuteczności danego leczenia, albo do wystąpienia działań niepożądanych, czyli nieakceptowalnych w przypadku danego chorego.

Ekspresja PD-L1 

Na dzień dzisiejszy wiemy, że immunoterapia pod postacią zastosowania pembrolizumabu, będącego przeciwciałem skierowanym anty PD-1, jest zdecydowanie lepszą opcją terapeutyczną, niż klasyczna chemioterapia w przypadku chorych, u których odsetek komórek nowotworowych z ekspresją PD-L1 wynosi 50% i więcej. Badanie kliniczne III fazy wykazało, że całkowity czas przeżycia jest ponad dwukrotnie większy, niż w przypadku chemioterapii. W przypadku odsetka komórek nowotworowych z ekspresją PD-L1 poniżej 50%, na podstawie dwóch badań zarejestrowanych w Stanach stwierdzono, że pembrolizumab, w celu zwiększenia efektywności obu metod leczenia, możemy kojarzyć z chemioterapią. Niestety, tego typu postępowanie nie jest jeszcze refundowane w naszym kraju.

Perspektywy 

Perspektywy leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca w Polsce są bardzo obiecujące. Liczymy na identyfikację kolejnych zaburzeń molekularnych, na które, pomimo tego, że będą występowały rzadko, będziemy mieć świetne opcje terapeutyczne. Spodziewamy się również, że będziemy dysponować lekami, które pozwolą nam przełamywać pojawiające się oporności na leki starszej generacji. Przykładem są inhibitory genu ALK, w przypadku których potrafimy ustalić optymalną sekwencję leczenia, a u dobrze leczonego chorego z rearanżacją genu ALK, mediana czasu przeżycia wynosi prawie 7 lat.

Mamy nadzieję, że będziemy mogli kojarzyć i szerzej stosować immunoterapię w I linii leczenia a także, że dostaniemy kolejne przeciwciała monoklonalne, ponieważ wiemy, że oprócz PD-L istnieją inne receptory, których hamowanie lub aktywacja również potrafi zwiększyć efektywność danego leczenia. Być może będziemy stosować kilka przeciwciał na raz, z których jedne będą pobudzały, a inne hamowały nasz układ immunologiczny.

Podsumowując, w przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca dzieje się bardzo dużo i już teraz dużej populacji chorych potrafimy zapewnić tzw. życie w ramach choroby przewlekłej. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie populacja ta będzie coraz większa a rak płuca, z choroby śmiertelnej stanie się chorobą przewlekłą.

Podobne posty