Chcemy być o krok przed astmą w czasie każdej pory roku. Wracamy po wakacjach, pełni wrażeń, a tuż za progiem jesieni czeka nas przykra niespodzianka. W 38 tygodniu roku przeważnie dotyka nas jesienny atak astmy. Ta prawidłowość jest widoczna w wieloletnich badaniach epidemiologicznych.

Pogorszenie stanu zdrowia dotyczy szczególnie dzieci, które po wakacjach wracają do szkoły i w środowisku szkolnym stykają się z alergenami, z którymi nie miały kontaktu w czasie wakacji. Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na nasilenie objawów astmy jest również stres, a także typowe jesienne infekcje wirusowe.

Żeby zabezpieczyć się przed jesiennym atakiem astmy należy odwiedzić swojego lekarza alergologa. Dobrze jest porozmawiać o planie leczenia i indywidualnym przystosowaniu dawkowania leków do zaostrzeń choroby. Warto zacząć też stosować pomiary szczytowego przepływu oddechowego przy pomocy pikflometru, ponieważ pomaga to samodzielnie ocenić, czy nasza astma jest w pełni kontrolowana.

Lekarz może nam zarekomendować lub w indywidualnym przypadku odradzić szczepienie przeciwko grypie. Szczepienie to zmniejsza długość zaostrzeń astmy wywołanych infekcją rhinowirusem. Naukowcy potwierdzili, że w sposób istotny szczepienia te nie nasilają astmy. Zanim ulegniemy namowom osób niekompetentnych, że szczepienia są szkodliwe, warto kwestię te przedyskutować z lekarzem.

Jesień jest także czasem, w którym powinniśmy przyjmować witaminę D3. Badania naukowe potwierdzają korzystny wpływ na zmniejszenie zachorowań na grypę sezonową typu A wśród dzieci w wieku przedszkolnym po podawaniu witaminy D3 w okresie jesienno-zimowym. Witamina D3 korzystnie wpływa na rozwój i leczenie astmy oraz zapobiega jej zaostrzeniom. Mniejsza odpowiedź zapalna organizmu wpływa na mniejszą nadreaktywność oskrzeli, a tym samym poprawia funkcje czynnościowe układu oddechowego. Zatem na jesiennej wizycie kontrolnej dobrze jest ustalić z lekarzem odpowiednią dawkę i czas przyjmowania tego suplementu.

W październiku zacznie się okres „kaloryferowy”. Nie jest to czas łaskawy dla astmatyków, szczególnie tych, którzy są uczuleni na toksyny wydzielane przez roztocze kurzu domowego. Warto zrobić jesienne porządki i zastanowić się, czy można pozbyć się niektórych „kurzołapów” z domu. To także dobry czas na sprawdzenie uszczelek w oknach, czy nie zagnieździł nam się tam jakiś grzyb, (szukamy czarnego nalotu). Takie uszczelki lepiej wymienić lub wyczyścić przed okresem grzewczym. Przyjrzyjmy się także sypialni. Według GINA pokrowce barierowe na pościel i materace są jedną ze skutecznych strategii zapobiegania rozwojowi astmy. Potwierdzają to liczne badania naukowe. Żeby zastosować profilaktykę antyroztoczową trzeba pamiętać, że zwykła pościel (nie tylko powłoczki) powinna być prana w temperaturze 60 stopni co dwa tygodnie. Materac, który z przyczyn oczywistych nie zmieści się do pralki, proponuję od razu zapakować w pokrowiec ze specjalistycznego materiału, który roztoczy nie przepuszcza. Jeżeli nie chcemy prać pościeli co dwa tygodnie, to czeka nas zakup pokrowców na pościel albo pościeli antyroztoczowej.

Kiedy dopadnie nas chandra jesienno – zimowa warto się wybrać na spacer do lasu. Tam znajdziemy powietrze wolne od smogu. Sprawdzajmy komunikaty smogowe w swoich miejscach zamieszkania i unikajmy w miarę możliwości wszelkiej aktywności, kiedy powietrze jest zbyt zanieczyszczone. Spacerowanie w smogu może przysporzyć nam więcej kłopotów zdrowotnych niż pożytku.  Chociaż często namawiam do aktywności o każdej porze roku, to jednak ograniczam do minimum aktywność poza domem, kiedy powietrze jest zanieczyszczone. W wolne dni natomiast obowiązkowo jadę do lasu pod miasto, tam gdzie powietrze jest czyste. Przewentylowane płuca i hartowanie chłodnym powietrzem od lat dają mi większą odporność na jesienno-zimowe infekcje.

A na koniec naszych rozważań przypomnę, że niebagatelny wpływ na nasze zdrowie ma dieta. Jesienią dobrze jest włączyć do diety produkty o właściwościach przeciwzapalnych. O tym także warto porozmawiać z lekarzem, ponieważ musimy być pewni, że to co jemy nie przyniesie nam szkody. Nie wszystkie produkty mogą jeść alergicy, a także osoby, które mają nadwrażliwość na naturalne salicylany w diecie.

Jesień i zima wcale nie muszą być pasmem infekcji i gorszego samopoczucia. Lubię te pory roku i od lat, mimo astmy, mądrze korzystam z ich dobrodziejstw.

Z jesiennym pozdrowieniem

Justyna Mroczek-Żal

Fundacja „Zawsze o Krok przed Astmą”

Podobne posty